Zoja – kwarantanna


 

Zoja to fretka będąca pod opieką Stowarzyszenia Przyjaciół Fretek od 9 sierpnia. Została znaleziona na ulicy i na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to zadbane zwierzątko, jednak gdy przyjrzymy sie bliżej… Po otwarciu pyszczka widzimy zęby w fatalnym stanie, co wskazuje też na starszy wiek – 5 lat, a może i więcej. Po odchyleniu niby ładnego futerka, na skórze widzimy mnóstwo odchodów pcheł, brudne uszy, a na udzie sporej wielkości, wręcz gnijący, lekko krwawiący guz. Całokształt powoli daje nam do zrozumienia, że prawdopodobnie fretki nikt nie szuka…

Po wstępnych badaniach weterynaryjnych wiemy, że fretka cierpi na niewydolność nerek, ma także szmery na sercu, oraz płytki i przyspieszony oddech. Zoja wymaga dokładnej konsultacji kardiologicznej, badania usg, leczenia pod kątem serca oraz nerek, a po ustabilizowaniu jej stanu ogólnego zabiegu związanego z usunięciem guza i zadbania o jej zęby. To wszystko generuje ogromne koszta.

Zojka jest mimo wszystko pogodną fretką, kocha kulać się w szmatkach, jak tylko widzi człowieka bardzo chce na rączki, aby sie przytulić, bardzo lubi też być głaskana, każda chwila w obecności człowieka to dla niej radość. Trudno aż uwierzyć w to że zdrówko jej tak nie dopisuje.

Zoja- to imię znaczy życie, a my mamy nadzieję że ta fretka ma go przed sobą możliwie jak najwięcej, bo bardzo chce żyć i trzyma się tego świata z całych sił, jednak bez waszego wsparcia finansowego ma na to mniejsze szanse. Bardzo prosimy o pomoc! Aby móc być spokojnym o Zoję i jej leczenie potrzebujemy 1000zł.

 

Pokażmy Zoi jak wielkie ma wsparcie, dajmy jej szanse na długie i szczęśliwe życie.