Aktualności


Dotacja ze środków publicznych

W tym roku Urząd Miasta Warszawy ponownie przyznał naszemu Stowarzyszeniu środki na leczenie i zapobieganie bezdomnoćci fretek, ich leczenie i utrzymanie. Bardzo dziękujemy za zaufanie, jesteśmy dumni że spełniamy wysokie wymogi stawiane przez administrację samorządową. Staramy się dla naszych podopiecznych robić wszystko jak najlepiej potrafimy. Wielkie podziękowania dla cudownych osób z Biura Ochrony Środowiska, Wydziału Spraw Zwierząt.

Kolejna, trzecia dawka wiedzy fretkowej. Dzisiaj:  

Charakterystyka Gatunku

___________________________________________________

Tchórz hodowlany (fretka) jest średniego rozmiaru drapieżnikiem o budowie ciała typowej dla łasicowatych: wydłużony, smukły tułów, krótkie kończyny i puszysty ogon. Łapy mają po pięć palców zakończonych długimi, łukowatymi pazurami. Zwierzę to nie ma możliwości wysuwania pazurów, co wiąże się z koniecznością ich przycinania, szczególnie u zwierząt w podeszłym wieku lub tych odznaczających się niższą aktywnością Na spodzie łap znajdują się opuszki – na końcach i u podstawy palców

Charakterystyczne dla fretki krótkie uszy, nos i kończyny oraz rurowaty tułów dają możliwość poruszania się w ograniczonych przestrzeniach oraz zawracania w ciasnych tunelach. Kręgosłup jest długi, składa się z 47-49 kręgów. Odcinek piersiowy i krzyżowy są wydłużone. Łączna długość kręgosłupa wynosi ok.380 mm u samic i ok. 470 mm u samców. Najdłuższymi odcinkami są: część piersiowa i ogonowa. Kręgi są stosunkowo duże w porównaniu do masy ciała zwierzęcia. Kręgi szyjne są większe niż piersiowe, co umożliwia działanie mocno rozwiniętego umięśnienia wykorzystywanego do poruszania głową w trakcie chwytania ofiary. Ogon składa się z osiemnastu kręgów.

Czaszka tchórza hodowlanego jest masywna, szeroka i spłaszczona. Jej wielkość oraz kształt zmieniają się w zależności od płci oraz wieku zwierzęcia. Na pysku znajdują się wibrysy – długie włosy czuciowe. Oczy są ciemne i małych rozmiarów, a uszy – zaokrąglone i szeroko rozstawione. Uzębienie jest typowe dla mięsożernych. W jego skład wchodzą siekacze służące do cięcia pokarmu, długie i ostre kły, które przytrzymują ofiarę oraz przedtrzonowce i trzonowce mające za zadanie rozdrabnianie pokarmu. Fretki mają łącznie 34 zęby. Wzór zębów: góra 3131, dół 3132

U niektórych osobników odnotowano odstępstwa od typowego uzębienia w postaci dodatkowych zębów, w szczególności siekaczy, lub braku pojedynczych zębów.

Częstotliwość uderzeń serca u fretki to 200-400 na minutę, a liczba oddechów na minutę wynosi 33-36. Temperatura ciała wacha się w granicach 37,7-40,0 ºC. Fretki osiągają dojrzałość płciową w wieku 6 – 12 miesięcy. Okres rozrodczy jest zależny od długości dnia świetlnego. Samice wchodzą w ruję w okresie marzec-wrzesień, a samce są aktywne płciowo między grudniem a lipcem. Osobniki żeńskie są sezonowo wielorujowe, przy czym występuje u nich owulacja indukowana a ruja, w przypadku braku krycia, może trwać od trzech do sześciu miesięcy. Po miesiącu od pojawienia się rui, wargi sromowe, w wyniku puchnięcia, osiągają największy rozmiar, porównywalny do wielkości orzecha laskowego. Po kopulacji napuchnięty srom zaczyna wysychać i do czwartego tygodnia po kryciu ulega pełnej regresji.

Ciąża trwa 40-43 dni. Większa część badaczy twierdzi, że jest to ciąża bezpośrednia – zarodek rozwija się w sposób ciągły, przy czym, w przeprowadzonych badaniach wolierowych, stwierdzono możliwość występowania diapauzy – stanu zahamowania rozwoju zapłodnionej komórki jajowej. Zjawisko to jest nazywane również ciążą przedłużoną i jest typowe dla zwierząt z rodziny łasicowatych. Poród odbywa się najczęściej nocą lub nad ranem. Liczebność miotów jest bardzo zróżnicowana, jest to zakres 9 od 1 do 12 pokrytych jasnym, delikatnym włosem noworodków. Jest ich najczęściej 8, o masie ciała 6-12 g oraz zamkniętych oczach i kanałach usznych.

Bardzo charakterystyczną cechą jest duży dymorfizm płciowy. Masa ciała samców powinna zawierać się w przedziale 0,48-1,95 kg, a samic: 0,42-0,81 kg. Niektórzy badacze tak wielkie zróżnicowanie przypisują różnym niszom ekologicznym jakie zajmują osobniki męskie i żeńskie. Fretki żyją przeciętnie 5-9 lat, rekordziści przezywają kilkanaście lat. Ich charakterystyczną cechą jest gruba skóra, najgrubsza nad szyją i łopatkami, mierząca od 0,5 do 1,8 mm. Na jej powierzchni znajdują się gruczoły łojowe, których wydzielina natłuszcza okrywę włosową i nadaje zwierzętom specyficzny, piżmowy zapach. W skórze nie występują gruczoły potowe – poza płytką nosową i opuszkami na łapach. Strata ciepła odbywa się przez wymianę powietrza. Brak gruczołów potowych sprawia, że fretki są bardzo podatne na przegrzanie, szczególnie w temperaturze powyżej 32 ºC. W okolicach odbytu znajdują się parzyste gruczoły przyodbytowe. Są one silnie rozwinięte i mają skomplikowaną. Ich wydzieliną jest żółty, surowiczy płyn o silnym zapachu, uwalniany w sytuacji podniecenia lub zagrożenia. Fretki zmienia okrywę włosową dwa razy w roku. Wiosenna zmiana okrywy zaczyna się od głowy i postępuje w stronę ogona, natomiast jesienna jest bardziej intensywna i rozpoczyna się od ogona a kończy na głowie. Zimowa okrywa jest gęsta, puszysta i lśniąca.

W wyniku selekcji prowadzonej przez człowieka powstały różne odmiany barwne tchórzy hodowlanych. Najczęściej spotykane są: albinos, tchórz, arlekin i cynamonowa. Rzadsze odmiany barwne to: czarna, pastelowa, palomino, sterling silver, badger, panda, black-eyed-white, angora. Okrywa włosowa albinosów jest biała, często z odcieniem żółtawym, oczy czerwone a pazury cieliste, co jest skutkiem zahamowania syntezy melaniny Odmiana typu tchórz charakteryzuje się czarną maską na oczach otoczoną jasnymi włosami, biało obramowanymi uszami oraz czarno – brązowymi nogami, głową, grzbietem, ogonem i brzuchem. Arlekin jest podobny do tchórza, z tą różnicą, że jego łapy są białe, maska bardzo jasna lub jej brak, a na szyi występuje jasna plama. Odmiana cynamonowa ma brązowe oczy, a kolor włosów pokrywowych szary, jasnobrązowy lub czerwonawy.

_____________________________________________________________________

.

Drugi odcinek wiedzy o przodkach naszych pupili. Nie wszystkie czasy były dla nich łaskawe.

Historia Hodowli

Tchórze zostały udomowione około 2,5 tysiąca lat temu. Jest wiele różnych teorii na temat miejsca ich udomowienia (Over Dieren 2005). Bednarz i Frindt (1991) piszą o zachodnich obszarach Morza Śródziemnego. Zgrabczyńska (2007) wymienia ogólnie basen tego morza, natomiast inni twierdzą, że terenem, który powinno się brać pod uwagę w tym temacie, jest południowo-zachodnia Europa. Zgrabczyńska (2007) dodaje, że może to również być północna część Afryki i stwierdza, że nie ma wystarczająco przekonujących dowodów na poparcie którejkolwiek z tych teorii, a wersją najbliższą prawdy jest udomowienie przez Greków lub Fenicjan. Fakt, iż zwierzęta te nazywano tchórzami afrykańskimi lub libijskimi, może świadczyć o tym, że udomowione tchórzofretki pochodzą z Afryki bądź po prostu były tam także użytkowane. Już w Starym Testamencie można znaleźć opis zwierzęcia, które mogło być tchórzofretką. Również w dziełach Arystotelesa, Arystofanesa i Piliniusza zawarte są informacje o fretkach wykorzystywanych do odstraszania gryzoni oraz biorących udział w polowaniach na dzikie króliki. W I wieku p.n.e. grecki podróżnik Strabo napisał o pladze królików mającej miejsce na Wyspach Baleraskich w Hiszpanii, która była redukowana przy użyciu hodowanych w tym celu tchórzy libijskich wypuszczanych do króliczych nor w kagańcach. W VI wieku święty Izydor 11 będący arcybiskupem Sewilli opisuje zwierzęta używane do polowań na króliki, przypisując im nazwę „furo” Fretki początkowo były utrzymywane jako zwierzęta tępiące szkodniki w domostwach i na statkach. Rzymscy cesarze cenili ich talent łowiecki i wykorzystywali do polowań na małą zwierzynę, a także wysyłali je do swoich kolonii by chroniły spichlerze przechowujące zboża. Bednarz i Frindt (1991) sugerują, że możliwym celem udomowienia tchórzy, poza odstraszaniem gryzoni, mogło być ich wykorzystanie do masowych polowań na króliki. Tchórzofretki były powszechnymi i cenionymi zwierzętami w starożytnym Egipcie, Grecji oraz Rzymie. W 14-wiecznej Anglii istniało prawo pozwalające na posiadanie fretek tylko tym obywatelom, których dochód roczny wynosił ponad 40 szylingów. Zarządzenie takie miało na celu uniemożliwienie polowań z fretkami ludziom należącym do niższych kast. Wraz ze schyłkiem średniowiecza skończyła się ich rola jako zwierząt domowych do odstraszania szkodników jednak wciąż były bliskie człowiekowi – pewna liczba osobników mieszkała na europejskich dworach królewskich jako ulubieńcy królowej Wiktorii aż do przełomu XIX i XX wieku. Podobno trzymane na rękach zwierzę przedstawione na słynnym obrazie Leonarda da Vinci „Dama z gronostajem” powszechnie znanym jako „Dama z łasiczką” to właśnie fretka (Zgrabczyńska 2007, Lorek i Gugołek 2008). Początek hodowli fermowej tchórzy datuje się na przełom XIX i XX wieku. Do tego czasu skóry (poza smuszkami karakułowymi i skórami króliczymi) były pozyskiwane tylko wskutek działań łowieckich. Potrzeba założenia hodowli fermowej zwierząt futerkowych wynikła z rosnącego zapotrzebowana na futra na tle wymierających gatunków w wyniku agresywnego zmniejszania ich populacji. Pierwsze fermy tchórzy na świecie istniały już w latach 30 XX . W 1936 roku liczba osobników hodowanych na fermach była trzecią pod względem wielkości liczbą zwierząt hodowanych na świecie, zaraz po lisach i norkach. W latach 80 największą produkcją skór tchórzy szczyciła się Finlandia –w ciągu pięciu lat zwiększyła się prawie stukrotnie. W Polsce próby hodowli podejmowano w okresie międzywojennym. Holewa (2000) wskazuje dokładną datę początku hodowli tchórzy w Polsce: 1925-1927. Hodowla tchórzy była powszechnie łączona z hodowlą innych mięsożernych zwierząt futerkowych. Zazwyczaj liczebność tchórzy była niższa niż innego gatunku na danej fermie, co sprawiało, że bardzo często zwierzęta te były utrzymywane w nieodpowiedni sposób. Uważano również, że można je hodować w gorszych warunkach niż norki i żywić paszą gorszej jakości. Oba te czynniki – nieuwzględnianie specyfiki technologii produkcji i zapewnianie słabszych warunków środowiskowych niż norkom – oraz brak odpowiedniego materiału hodowlanego były ogranicznikami zarówno poziomu, jak i jakości tej gałęzi produkcji (Kowalska i Bielański 2010). Szczyt hodowli w Polsce przypada na lata 1957-1979, wówczas stado podstawowe liczyło 19 tysięcy osobników. Po okresie świetności nastąpił spadek ilości produkowanych skór spowodowany niską rentownością w porównaniu do hodowli norek i lisów . W 1985 roku populację wzbogacono materiałem hodowlanym sprowadzonym ze Szkocji. Działanie to wpłynęło pozytywnie na cechy okrywy włosowej i wzrost cen skór tchórzy. W latach 90 znaczna część domów aukcyjnych przestała skupować skóry tchórzy z powodu braku zainteresowania tym produktem. Dekoniunktura na futra zwierząt mięsożernych sprawiła, że w Polsce liczebność tchórzy hodowlanych drastycznie się zmniejszyła. Zwierzę to zostało zagrożone wyginięciem i zaczęto prace nad jego ochroną jako gatunku będącego „cennym elementem różnorodności genetycznej mięsożernych zwierząt futerkowych”. W 2007 roku stworzono program ochrony zasobów genetycznych tchórza hodowlanego na mocy Zarządzenia Dyrektora 13 Instytutu Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego nr 20/07 z 02.07.2007 roku. Celem prowadzonej pracy hodowlanej jest stabilizacja wzorca rasowego (Kowalska i Bielański 2010). Tchórze hodowlane są użytkowane również jako zwierzęta laboratoryjne od wczesnych lat XX wieku (Scipioni Ball 2006).

.

_______________________________________________________________________

.

Przedstawimy kilka artykułów zbierających wiedzę z literatury światowej, dotyczących naszych freciaków. Jest to wybór fragmentów większej pracy jednej z naszych Członkiń. Pierwszy z nich mówi o kontrowersjach dotyczących pochodzenia naszych pupili.

Pochodzenie i charakterystyka tchórza hodowlanego

Autorzy publikacji dotyczących tchórzy mają często odmienne zdanie na temat pochodzenia tchórza hodowlanego. Jarosz (1993) i Cholewa (2000) piszą, że hodowane na fermach zwierzęta nazywano wcześniej tchórzofretkami, teraz natomiast prawidłową dla nich nazwą jest „tchórz hodowlany”. W praktyce używa się także nazwy bez przymiotnika „hodowlany”, czyli po prostu tchórz. Według powyższych autorów, omawiane zwierzęta są krzyżówkami dzikich tchórzy europejskich (Mustela putorius) z fretkami (Mustela putorius furo) będącymi jego odmianami albinotycznymi. Kowalska i Bielański (2010) zgadzają się z nimi i dodają, ze nazwa tchórzofretka była nieodpowiednia ze względu na mylność, którą powodowała. Chodzi o to, że dziki tchórz i fretka należą do tego samego gatunku, a połączenie w nazwie „tchórzofretka” części składowych słów „tchórz” i „fretka” sugeruje, ze obie formy są względem siebie równorzędne, podczas gdy w rzeczywistości jedna jest podporządkowana drugiej (fretka jest także tchórzem). W celu podkreślenia odmienności zwierząt żyjących w hodowli i ich „dzikich braci”, zaproponowano dodatek do nazwy „tchórz” przymiotnika „hodowlany”, obecnie jednak preferowana jest wyłącznie nazwa „tchórz”.

Przeważnie naukowcy i publicyści używający terminu „tchórzofretka” piszą, że zwierzę to pochodzi ze skrzyżowania fretki i tchórza (Herman 1997, Clingerman i in. 1991, Śmielewska-Łoś i Piasecki 2002, Gorazdowski 2008). Zespół Over Dieren (2005) oraz Gorazdowski (2008) przypisują tchórzofretkom łacińską nazwę Mustela putorius furo, przy czym Gorazdowski (2008) twierdzi, że pojęć „tchórzofretka” i „fretka” używa się wymiennie.

Większość autorów zgadza się w tym, że fretka to udomowiona, albinotyczna odmiana tchórza (Zeuner 1963, Dathe i Schöps 1986, Jarosz 1993, Cholewa 2000, Kowalska i Bielański 2010, Bednarz i Frindt 1991, Śmielewska-Łoś i Piasecki 2002  Gorazdowski 2008, Herman 1997) oraz, że jej nazwa łacińska brzmi: Mustela putorius furo (Bednarz i Frindt 1991, Kesley-Wood 1999, Cholewa 2000, Ullrich 2001, Śmielewska-Łoś i Piasecki 2002, Kaliste 2004, Lloyd 2005, Over Dieren 2005, Gorazdowski 2008, Kiefer i Johnson 2008, Kowalska i Bielański 2010, Williams 2013).

Roberts (1977) opisuje fretki w różnych odmianach barwnych i twierdzi, że używana nazwa Mustela putorius furo jest nieodpowiednia, a poprawna brzmi: Mustela putorius, ze względu na to, że fretka jest udomowionym tchórzem i powinna nazywać się tak samo jak on. Williams (2013), Kaliste (2004) oraz Lloyd (2005) wymieniają dwie odmiany barwne fretki – dziką i albinotyczną.

Kwestią sporną w temacie pochodzenia fretki to pytanie „kim był jej przodek?”.Większość autorów twierdzi, że jest ona udomowionym tchórzem europejskim Mustela putorius (Pałys 1962, Zeuner 1963, Dathe i Schöps 1986, Jarosz 1993, Śmielewska-Łoś i Piasecki 2002, Gorazdowski 2008, Kowalska i Bielański 2010). Według Millera (1912) fretka jest zbliżona bardziej do tchórza stepowego Mustela eversmanni. Herman (1997) twierdzi, ze przodkami fretki są zarówno tchórz europejski, jak i stepowy, które się ze sobą krzyżują.

Williams (2013) pisze, że fretka jest znana w Azji, Europie i Afryce Północnej pod nazwą „tchórz”.

Zgrabczyńska (2007) wspomina o przeprowadzonej w roku 1936 rewizji systematycznej postulującej, żeby wszyscy przedstawiciele podrodzaju Putorius uznani zostali za jeden gatunek.

W miesięczniku Rynek Zoologiczny możemy przeczytać, że mimo wszystkich dysput na temat nazewnictwa tego zwierzęcia, sposób w jaki je nazwiemy nie zmienia faktu, że o to samo zwierzę nam chodzi (Żywienie fretek cz.1 2008)

______________________________________________________

.

.

Łasicowate w naszym otoczeniu

Dziś coś z cyklu „znalezionea fretka”

Jako, że wiosna sprzyja rozpłodowi łasicowatych, to na przełomie wiosny i lata pojawiają się młode. Kuny i tchórze bardzo często zamieszkują w bliskim sąsiedztwie ludzi. Można by powiedzieć, że to my zamieszkujemy w ich bliskim sąsiedztwie, bo ciągle się wytnie kawałek lasu tu czy tam pod budowę nowego osiedla…

W każdym razie kiedy te młode łasicowate zaczynają poznawać świat czasem zapuszczą się w miasto.

I tym sposobem trafiają do nas zgłoszenia o znalezionej fretce, czy jakieś posty na spotted. Niejednokrotnie jadąc po fretkę zastajemy…kunę a czasem norkę, czasem tchórza.

Poniżej na zdjęciach przedstawiamy fretkę, tchórza, norkę i kunę.

Prosimy o udostępnianie tego postu,aby w miarę możliwości każdy miał szansę poznać różnicę między tymi zwierzętami. No to jedziemy 😉

1. Kuna domowa/kamionka (martes foina) / kuna leśna/tumak (martes martes)

Obie bardzo do siebie podobne, o rudawym umaszczeniu,raczej duże. Długość ciała bez ogona u dorosłego osobnika to ok. 50 cm. Ogon długi i puszysty. Co najważniejsze u obu gatunków wyraźny biały śliniak. Głowa kuny jest trójkątna, w przeciwieństwie do okrągłej zgrabnej główki tchórza czy fretki.

2. Tchórz zwyczajny (mustela putorius)

I tu jest trudniej, bo nawet doświadczeni fretkowicze mają problem odróżnić co łapią, jeśli tchórz jest przyjaźnie nastawiony do człowieka, czy co gorsza -jest małym słodkim szczeniaczkiem.

Jeśli widzimy „fretkę” na wolności, to zwracamy uwagę na sposób poruszania się. Tchórze raczej zwinnie przemykają zazwyczaj dobrze znaną trasą, powinny uciekać kiedy napotkają człowieka (są wyjątki, które nocami przychodzą pod domy, bo wyczuły jedzenie😎). Młode to inna bajka, bo często nie wiedzą, że mają się bać, albo zwyczajnie są zbyt małe, żeby zdążyć uciec.

Fretka na gigancie czuje się niepewnie na wolności, często wychodzi po zmierzchu (wtedy ptaki nie polują) i trzyma się murów, krzaków i wszelakich zarośli, w którym można się skryć. Co chwila przystaje, obwąchuje, zmienia kierunek- bo nie wie gdzie jest.

Wygląd tchórza:

Umaszczenie ciemne, prawie czarne. Maska na pyszczku słabiej zaznaczona iż u fretki. Długość ciała bez ogona to ok 45cm. Ogon niezbyt długi, owłosiony. Budowa ciała smukła. Głowa zgrabna, okrągła, uszy też- białe odznaczające się od głowy. Nos najczęściej czarny.

3. Fretka (mustela putorius furo)

Fretki występują w różnych umaszczeniach-od tchórzowatych, przez rudzielce, łaciate aż po białe (najczęściej albino). Budową ciała bardzo przypominają tchórza. Fretka o umaszczeniu tchórzowatym jest najczęściej jaśniejsza i ma wyraźnie zaznaczoną maskę na pyszczku. Noski fretek najczęściej są różowe, nakrapiane, rzadziej całe czarne.

4.Norka Amerykańska, Wizon (Neovison vison)

Norka amerykańska jest gatunkiem spotykanym w naturze w Ameryce Północnej, w Polsce są to głównie uciekinierzy z ferm futrzarskich ☹ . Najczęściej znajdujemy je w okresie jesienno-zimowym. Norki amerykańskie mają wydłużone ciało z relatywnie krótkimi łapami i ogonem. Głowa norki jest mała i dość płaska; palce tylnych nóg spięte błoną. Futro gęste w kolorach od białych do ciemnobrązowych. One w Polsce mają status gatunku inwazyjnego i traktowane są jak szkodniki, nie wolno ich wypuszczać do naturalnego środowiska.

Co zrobić, jeśli znajdziemy coś łasicowatego?

Jeśli wiesz, że to fretka zadzwoń na nasz nr alarmowy 👉 883 324 684.

Jeśli nie masz pewności też zadzwoń 😊

Jeśli wiesz, że to nie fretka, to zadzwoń do ośrodka, który zajmuje się dzikimi zwierzętami w Twojej okolicy. Po rozmowie z Tobą stwierdzą czy muszą po zwierzę przyjechać czy można je wypuścić. Nawet jeśli myślisz, że to fajne zwierzątko i zatrzymasz w domu-nie daj się zwieść pozorom. Pierwsze doby po złapaniu, to ogromny stres i zwierz może być wyciszony. Rogi pokaże nieco później😈😈 Pomijając już fakt, że kuny są w Polsce pod ochroną 😉

Pod żadnym pozorem nie dokarmiać przed kontaktem z osobą doświadczoną! Wiemy, że w większości przypadków wszelakie znajdy dostają mleko. Tego nie wolno robić, mleko krowie jest szkodliwe dla małych zwierząt!

______________________________________________________________________

.

.

__________________________________________________________________

Wielkie podziękowania

Dzisiaj wyruszył do nas kolejny przelew, na kwotę ponad 300zł z programu FaniMani. Dziękujemy bardzo. Zachęcamy wszystkich do tej formy wsparcia, to na prawdę działa 🙂 .

____________________________________________________________

.

Konto walutowe w GBP

Informujemy ze konto walutowe Stowarzyszenia w GBP zostaje zamknięte od maja 2020r. Z uwagi na brak aktywności na tym koncie płacimy duże prowizje w funtach brytyjskich. Dla tego podjęliśmy decyzję o zamknięciu tego konta. Gdyby Ktoś chciał dokonać wpłaty w GBP, to można to zrobić na konto w PLN , z przewalutowaniem przez Bank. Pozostałe numery kont pozostają bez zmian.

.

__________________________________________________________

Dotacja ze środków publicznych

W tym roku Urząd m.st Warszawy po raz kolejny powierzył nam realizację zadania ” Opieka nad bezdomnymi fretkami i zapobieganie bezdomności fretek” w Warszawie.
Zawarliśmy z Miastem st. Warszawą umowę na 2020 rok na dotację w wysokości 18.960 zł z przeznaczeniem na ten cel.
Dziękujemy serdecznie za zaufanie i wielką pomoc dla podopiecznych Stowarzyszenia Przyjaciół Fretek.

Obraz może zawierać: tekst

.

Międzynarodowy Dzień Fretek

🎉🎉🎉🎉🎉🎉🎉🎉🎉
Wszystkim Freciakom życzymy 100 lat w zdrowiu, pełnych brzuszków, miłości, wielu okazji do psot i tańca radości. Kochanym Opiekunom freciaków życzymy duuuużo cierpliwości i duuuużo radości każdego dnia.

.

Koronawirus

Pada wiele pytań Opiekunów zwierząt domowych jak postępować z nimi wobec epidemii koronawirusa. Od początku powtarzają się opinie z różnych środowisk naukowych, organizacji prozwierzęcych, prozdrowotnych, w tym WHO, że zwierzęta domowe nie są źródłem zakażenia dla człowieka. Przedstawiamy pismo Inspekcji Weterynaryjnej w tej kwestii. Wynika z niego że nasze freciaki nie stanowią zagrożenia dla swoich Ludzi. Poza ogólnymi zaleceniami nie musimy robić niczego szczególnego żeby czuć się bezpiecznie. Eutanazja w tej sytuacji to żadne rozwiązanie problemu, bo taki problem nie został zidentyfikowany.

W razie wątpliwości czy problemów dzwońcie na nasz telefon alarmowy 883 324 684 doradzimy, pomożemy.

 

.

.

Podsumowanie 2019

Przyszedł czas na krótkie podsumowanie ubiegłego roku. W całej Polsce pod naszą opiekę trafiło 121 freciaków, znalezione, oddane, porzucone. W różnym stanie, od pełnych energii młodziaków do ciężko chorych, poturbowanych, stareńkich ogonków. Niektórym nie udało się życia uratować ale byliśmy przy nich kiedy w godności i miłości przechodzili przez Tęczowy Most.
Domki Stałe znalazło 83 ogonki, kilkoro po kilkudniowym gigancie wróciło do swoich opiekunów .W cudownych Domkach Tymczasowych (tylko z nazwy tymczasowe przebywało pod naszą dożywotnią opieką 23 rezydentów, których stan zdrowia lub wiek nie pozwalały na adopcję.
Istniejemy i działamy dzięki wspaniałym Wolontariuszom, szczodrym Darczyńcom, Lecznicom i wielu Ludziom dobrego serca i dobrej woli, którzy uczestniczą w naszych akcjach, wspierają nas na dziesiątki sposobów i przede wszystkim dzięki Tym którzy adoptują a nie kupują.
Wielki ukłon dla Was wszystkich, dziękujemy Wam serdecznie za tamten rok . Prosimy bądźcie z nami również w tym roku.

Na zdjęciach kilku naszych podopiecznych z 2019 roku.

 
 
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
 

 

 

 

Nowy Rok 2020

Życzymy Wszystkim radości i wielu powodów do uśmiechu w Nowym Roku. Życzymy też ażeby zarówno ludzki świat jak i wszystkich futrzaków był pozbawiony złości, głodu, bólu i okrucieństwa. Żeby Wszyscy mieli swoje kochające Rodziny i ciepłe Domy. Szczęśliwego Nowego Roku Kochani

Obraz może zawierać: 1 osoba, noc i tekst

  

Fretka w domu, bezpieczeństwo

Jak wiecie (lub nie ) zawsze przed adopcją odwiedzamy potencjalnego Nowego Opiekuna fretki w jego domu. Po co to robimy? Żeby sprawdzić Waszą wiedzę.Żeby wiedzieć czy fretka i inni domownicy będą tam bezpieczni.
Fretki to bardzo ciekawskie zwierzęta,wszędzie wsadzą swój nos- i nie tylko Rozpakowywanie zakupów to pikuś,w porównaniu z resztą ich umiejętności Usposobienie fretki jest jak u małego dziecka,które poznaje świat-nie uczy się na błędach. Można jej 10 razy przytrzasnąć głowę drzwiami,a i tak ją tam wsadzi-jak przeżyje…Dla fretki nie ma nie da się.Jak się nie da,to trzeba bardziej. Fretka nie uczy się jak pies,że coś wolno,a coś nie-one żyją na pamięć.Jeśli wczoraj szafka się otworzyła,to i dzisiaj się tworzy.Fretka nie ma wyczucia odległości i wysokości,to ciapy i niezdary-wypadną z okna czy balkonu.Fretka nie wie co jest dla niej trujące albo nie-jeśli jej coś fajnie pachnie,to trzeba to polizać/ugryźć.
Fretki nauczyły mnie porządku.Wszystko co może zostać ukradzione/zjedzone,jest schowane poza ich zasięgiem (a przynajmniej się staram…)
Więc czego pilnujemy i jak zabezpieczamy?
-szafki/szafy/szuflady.Obojętnie co zawierają-w końcu stanie się nudne codzienne sprzątanie wyprutej komody.Niezbyt fajne też jest nurkowanie za kuchennymi szafkami,gdzie zaginęły 3 kg ziemniaków…kiedyś zaczną śmierdzieć Wszelka chemia do sprzątania bezdyskusyjnie powinna być poza zasięgiem fretek. Jak widać na zdjęciach poniżej,jedna z moich szafek forsowana jest stale od kilku lat i zabezpieczenia wymiękają. To właśnie ta od ziemniaków 😎
-okna. Możliwie jak najdalej odsuwamy wszystko,po czym można się wspiąć na parapet i uciec przez choćby uchylone okno.Jeśli się nie da,to są specjalne siatki na okna.Przytwierdzone konkretnie,a nie na obrotowe haczyki
-balkony.Siatki dla kotów nie wchodzą w grę. Balkon musi być szczelny do wysokości conajmniej 1 m. Nie zapominając o przedmiotach ułatwiających wspinaczkę,jak np. krzesełka.
-łóżka. Niestety było kilka śmiertelnych przypadków zgniecenia łóżkiem.Zawsze upewniajmy się,ze futra są poza zasięgiem rozkładanego czy skladanego łóżka. No i czy nie zrobi sobie krzywdy dostając się pod podszewkę-gąbki i sprężyny też są śmiertelnie niebezpieczne.
-torebki. Nie od dziś wiadomo,że w czeluściach damskiej torebki kryją się różne rzeczy. Leki, cukierki, kremy, olejki do e-papierosów…i wiele innych, które mogły by zostać zjedzone przez fretkę mogą skończyć się jej śmiercią.
-drzwi. Zawsze pilnujmy,żeby fretka się między drzwiami nie znalazła.Czy to do pokoju,czy wyjściowymi .Szczególnie wychodząc z domu dbajmy o to,żeby fretka była z dala od wyjścia. Chrońmy przed ucieczką i przytrzaśnięciem.
-sprzęty domowe-pralki,suszarki i zmywarki ZAWSZE sprawdzamy przed włączeniem.
Jest pewnie wiele innych rzeczy,o których nie napisałam,bo przez 13 lat nie wszystko mi fretki pokazały.Ale w dalszym ciągu robię (czyt. chowam ) dużo rzeczy na wszelki wypadek (bo czytałam/słyszałam).Zabezpieczenia na szafkach i szafach są obowiązkowe. Szafa przesuwna wysoka na 2,5 metra też się w to wlicza.Dostęp do łóżek zabezpieczony. Balkonu brak,ale kiedy był, to był obudowany. Dostęp do łazienki zabroniony-jest tam chemia,rury… Nie bardzo mam ochotę wyburzać pół bloku w poszukiwaniu zbłąkanej fretki
Jest jednak w tym wszystkim jakiś plus-fretki znakomicie przygotowują do posiadania dzieci🤪

.

Urzad Miasta st Warszawy do SPF

Nasza praca na rzecz bezdomniaczków została doceniona przez Urząd Miasta Stołecznego Warszawy . Jesteśmy bardzo dumni z wyróżnienia i chcemy się pochwalić Dziękujemy wspaniałym Osobom z Biura Ochrony Środowiska za bardzo merytoryczne i pełne zrozumienia relacje, to wszystko dzięki Państwu 😀.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
.

Fretka a inne zwierzęta

To będzie dłuuugi post,więc weźcie popcorn,kocyk i co tam jeszcze trzeba😎💪.
Wiele razy we wstępnych rozmowach o adopcję przewija się temat fretki w towarzystwie innych zwierząt. Koty,psy, chomiki, świnki, Króliki, ptaki i gady. O ile kot czy pies to mniejsze zło, to gryzonie, króliki i gady są już trudnym tematem.
Pies, Kot i fretka to drapieżniki. Te dwa pierwsze są już tak długo udomowione,że instynkty są bardzo stłumione (pomijając niektóre rasy). Z fretką jest inaczej-jej instynkty są bardzo silne i nie mamy na to wpływu. I to czy dana fretka dogada się z innym zwierzęciem, zależy od niej samej i siły instynktu terytorialnego i łowczego. Oczywiście mowa o psie czy kocie.Zazwyczaj jak wiemy jak dana fretka reaguje na psa/kota to o tym piszemy. I tu kończy się sielanka…
„Bo ja mam chomika,ale będę pilnował”
„A moje świnki się niczego nie boją”
„Moje węże są przyjazne”…
Błagam 🙄
Zacznijmy ode mnie. Tak, ta która się wymądrza, miała fretkę,żółwia i chomika w JEDNYM pokoju. To było 13 lat temu. Pierwsza fretka dobrała się do żółwia,ale wielkiej krzywdy nie dała rady mu zrobić.Poraniła,ale po niej też widziałam,że się bronił. Plus dla żółwia. Dodam,że była to starsza pani,która absolutnie nie byłaby podejrzewana o takie rzeczy – bo przecież żółw stał na meblach…razem z chomikiem. Potem fretka odeszła, więc wzięłam drugą.Wcielony diabeł Zuzia. Zuzia wytrzymała z chomikiem pod jednym dachem 3 miesiące. Nie przyszło mi do głowy,żeby jakkolwiek blokować jej dostęp do mebli,bo nigdy się nimi nie interesowała.No i była zamykana w klatce kiedy wychodziłam z domu. Któregoś dnia wyrwała 2 pręty w klatce i się wydostała na mieszkanie. Podskoczyć na 40 -50 cm dla fretki to nie problem. Zadusiła chomika, po czym smacznie zasnęła w klatce…
Fretka jest drapieżnikiem i co do tego nie ma wątpliwości. W większości przypadków zabijają dla sportu (zaspokojenie instynktu) i zostawiają ofiarę.Jeśli to nie trafia do Waszej wyobraźni, to wyobraźcie sobie owcę i lwa w jednym pokoju.Owca w lichym kojcu,a wokół niego nerwowo przechadza się wielki lew.
Tak się właśnie czują potencjalne ofiary fretki w jednym domu. Bo fretki wydzielają zapach,którego małe zwierzęta mają się bać. Nawet jeśli fretka nie wykazuje pozornie zainteresowania, to drugi zwierz żyje zestresowany samym jej zapachem. Miałam przykład u sąsiadów jeszcze nie tak dawno- królik tylko wyczuł na kapciach fretkę i rzucił się jak wściekły do ucieczki.
Gęsiej skórki dostaję szczególnie, kiedy chodzi o węże- wtedy już ciężko powiedzieć co może być ofiarą jak ktoś posiada dusiciele…
Nie myślcie,że jesteśmy uprzedzeni,bo nie jesteśmy. Ja osobiście uwielbiam każde stworzenie,które ma nie więcej niż 4 nogi
My po prostu dbamy o dobro zwierząt, nie tylko fretek.Decydując się na fretkę trzeba mieć świadomość, że to drapieżnik i wszystko co może paść jej ofiarą jest wykluczone w jednym domu.A na pewno w jednym pomieszczeniu – choć i to przy sprycie i zwinności fretki bywa wątpliwe…
Dlatego po raz kolejny powtarzam-niech was nie zwiedzie słodki pyszczek. Bo on wiele potrafi.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
.
 

Mamy nagrodę

Kochani, pamiętacie konkurs ogłoszony przez Gadep- sklep dla zwierząt? Dzięki Wam znaleźliśmy się wśród zwycięzców 💪https://www.facebook.com/gadep.akcesoria.dla.zwierzat/ . Właśnie dotarły do nas nagrody . Piękne, solidne trzy domki, które trafią do Domów Tymczasowych.
Dziękujemy Organizatorowi i Wszystkim, którzy na nas głosowali .

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
.
 

Kochani dzięki Waszej hojności konto Stowarzyszenia Przyjaciół Fretek po imprezach zoologicznych zostało zasilone .
Jesteście niesamowici ! 😀
Jeszcze raz ogromnie dziękujemy za wsparcie 

Na zdjęciu nasza podopieczna Minnie z Wirtualnych Adopcji , dziękuje za wsparcie.

 

————————————————————————————————————————————————

Każdego roku Stowarzyszenie Przyjaciół Fretek bierze udział w licznych akcjach organizowanych m.in. przez inne stowarzyszenia i fundacje pomagające ludziom i zwierzętom, a także jednostki samorządu terytorialnego, odwiedzamy też targi i wystawy. Jeśli warunki na to pozwalają (gwarantują bezpieczeństwo fretek i odwiedzających), zabieramy ze sobą naszych podopiecznych.
Podczas akcji upowszechniamy informacje na temat prawidłowej opieki nad fretkami, odpowiadamy na liczne pytania, zbieramy datki na utrzymanie i leczenie zwierząt przebywających pod naszą opieką i przekonujemy, że futro najlepiej wygląda na pierwszym właścicielu.